Bloog Wirtualna Polska
Są 1 239 653 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Ławeczki

piątek, 27 kwietnia 2012 21:26

Czym jest osiedlowa ławka pisać wiele nie trzeba - wybawienie zmęczonych, pocieszenie spragnionych, źródło najświeższych informacji z bloku i okolicy, miejsce zabawy, rozrywki, miłości i kto wie, czego jeszcze... Ale jako "anachroniczny" osiedlowy mebel ławka coraz skuteczniej usuwana jest z przestrzeni publicznej. Nikt sobie nie życzy, aby do późna w nocy wysłuchiwać wrzasków, pisków i rechotów niemającej się gdzie podziać młodzieży. Albo takich, nie daj Boże, pijaków, co tłuką butelki i sikają potem pod drzewem. Ten lęk to pochodna psychozy "zamknięcia", która opanowała jakiś czas temu nasze społeczeństwo, boimy się wszystkiego i wszystkich, nasz punkt widzenia sprowadza się do zasady "ja jestem OK, a tamci to patologia, to dzicz i bandytyzm". Dlatego najlepiej odgrodzić się od wszystkiego, otoczyć wysokim płotem, postawić ochroniarzy i zamknąć się w mieszkaniu na 10 zamków. Sąsiad z bloku? A co mnie to obchodzi? Na pewno czycha tylko na sposobność by mi wyrządzić jakąś krzywdę... Boimy się ludzi wokół nas, zamiast ich poznać, zrozumieć, ba, zwyczajnie z nimi porozmawiać.

 

A z moich obserwacji wynika jednoznacznie, że wrzeciońskie ławki służą najczęściej po prostu zwykłym emerytom, matkom z dziećmi i w ogóle dzieciarni wszelakiej. Wystarczy tylko przysiąść i już toczy się rozmowa, o pogodzie, o tym, o tamtym. Zwykła pogawędka dla zabicia czasu. Szczerze mówiąc daleko bardziej podobają mi się podwórka z ławkami tętniącymi gwarem sąsiedzkich rozmów i dziecięcej zabawy, niż zastawione po brzegi samochodami, jak to ma np. miejsce na tyłach bloku Wrzeciono 8.

 

Obserwując postępującą degradację instytucji "ławeczki" jesienią 2009 roku wykonałem serię zdjęć dokumentujących najpiękniejsze ławki z Wrzeciona. Choć minęło niespełna 3 lata, część ławek zniknęła bezpowrotnie z krajobrazu naszego osiedla. Inne na szczęście trwają w najlepsze. Zapraszam do obejrzenia ławkowej galerii:

 

Wrzeciońskie ławeczki

 


e.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

Po zmroku

piątek, 19 sierpnia 2011 21:44

Choć Wrzeciono dość szybko pustoszeje wieczorową porą, warto jednak w letnią ciepłą noc wybrać się na romantyczny spacer ulicami osiedla. Tym bardziej, że jego mroki rozświetlają także neony. O nich właśnie chciałem tu w kilku słowach wspomnieć. Najbardziej popularne są zwykłe, podświetlane kasetony, ale znajdziemy tu także telebimy i neony z prawdziwego zdarzenia. Te ostatnie bardzo mocno podkreślają wielkomiejski charakter tej części Bielan. Oczywiście nie ma ich aż tak wiele, aby tworzyć osobną galerię tematyczną ze zdjęciami, ale za kilka lat, kto wie...


Póki co, zamieszczam zdjęcia najciekawszych, moim zdaniem, reklam świetlnych, które możemy podziwiać na Wrzecionie spacerując po zmroku. Niestety, część świeci się tylko do godziny 21.

 

Zaczynamy od pozycji numer 4: Apteka "Metro" - ul. Kasprowicza 68


17.08.2011. Fot. enejeio

 

Numer 3 to Optyk - ul. Przy Agorze 13 C


17.08.2011. Fot. enejeio

 

Numer 2 to neon umieszczony na Bielańskim Centrum Edukacji Kulturalnej - ul. Szegedyńska 9a. Co ciekawe neon jest jakby "ukryty" w głębi osiedla i chyba trochę słabo wyeksponowany:


17.08.2011. Fot. enejeio

 

Zwycięzcą w tym mini-rankingu i zdecydowanym numerem 1 jest oczywiście neon salonu kosmetyczno-fryzjerskiego "Nefertiti" na ul. Przy Agorze 13. Ciekawe liternictwo, dobrze skomponowana kolorystyka i znakomite wkomponowanie w pasaż handlowy:


17.08.2011. Fot. enejeio

 

Choć pozornie mogłoby się to wydawać naturalne, to swoich neonów nie mają główne sklepy spożywcze na osiedlu, że wymienię tu tylko dopiero co odnowiony (i wciąż ulepszany i powiększany) SAM "Agora". Jak widać niektórzy wciąż jeszcze uważają chyba, że po zachodzie słońca naturalną potrzebą człowieka jest zamknięcie się w swoich 4 ścianach. Wszystkich pozostałych gorąco namawiam do odkrywania piękna nocnego życia na Wrzecionie.


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Wrzeciońskie kamienie

poniedziałek, 20 grudnia 2010 21:52

Pamiętacie słynną piosenkę Boba Dylana, w której poeta pyta nas: "jak to jest, być zdanym na siebie, bez drogi do domu, jak kompletnie nieznany ktoś, jak toczący się kamień?" Dawno nie zajmowałem się osiedlowymi detalami, pora więc nadrobić zaległości!

Kamieni na Wrzecionie jest cała masa. Małych i całkiem sporych. Leżą sobie jak gdyby nigdy nic. Nie zauważamy ich na codzień, bo umiejętnie wtopiły się w przestrzeń. W sumie można uznać je za element "małej archuitektury... krajobrazu". Czy były tu od zawsze, czy też przywieziono je z innych miejsc, tego nie sposób ustalić. Ktoś je jednak ustawił w miejscach w których obecnie stoją. Nadał ich bytności odpowiedni sens. Zazwyczaj pełnią funkcję czysto ozdobną, urozmaicając monotonię trawników, ale często też leżą po to, by zagrodzić wjazd samochodów na podwórka. W ich niemej i powszechnej obecności na osiedlu Wrzeciono tkwi jakiś ślad naszej pogańskiej przeszłości. Jakiś zachwyt nad nienaruszalnością boskiego porządku rzeczy, nad trwałością kosmosu i jego reguł. Ustawiając je gdzie popadnie oddajemy bałwochwalczą cześć potędze Matki Natury, wyznając niejako jak bardzo kruchą, słabą i nędzną istotą jest człowiek. I jak niewiele znaczy jego życie wobec wiecznego żywota polodowcowego głazu.


W świecie wszechwładnego relatywizmu i rozpasanej konsumpcji jednak i wrzeciońskie menhiry ulegają stopniowej desakralizacji. Sikają na nie pieski wyprowadzane na spacer, maluje po nich młodzież farbami w sprayu, a chuliganeria rozbija o nie puste butelki po piwie. Choć wydają się niezniszczalne, giną od naszej obojętności i braku zainteresowania.


10.10.2009. Kamień owiany mroczną legendą przy Doryckiej 7. Fot. enejeio

 

Mieszkańcy bloku przy ulicy Doryckiej 7 do dziś powtarzają sobie legendę o zgwałconej i poćwiartowanej kobiecie na kamieniu za ich budynkiem. Jedna z wersji opowiada o nawiedzonym sataniście, inna o pijanym żołnierzu. Tak czy inaczej, najciekawsze jest to, że makabrycznej zbrodni dokonano właśnie na kamiennym ołtarzu, jak gdyby nadając domniemanej ofierze jakiś ukryty logiczny sens. Kamień rzeczywiście jest płaski, co widać na zdjęciu — reszta tej historii to jednak wytwór fantazji małolatów. Co oczywiście nie zmienia faktu, że wielu uważa tę okolicę za szczególnie niebezpieczną i po zmroku się tu nie zapuszcza.

 

A ja, cóż, w każdej wolnej chwili spaceruję sobie po osiedlu, przypatruję mu się uważnie, poszukuję ciekawych tematów i podglądam toczące się na nim życie. Pogwizduję sobie Dylana i uśmiecham się sam do siebie, widząc jak przed przychodnią na ulicy Wrzeciono 10 c, ktoś ustawia na trawniku kolejne kamyki. "Gdy nic nie masz, nie masz nic do stracenia. Jesteś niewidoczna, nie masz żadnych sekretów do ukrycia..."

 

e.

 

Zobacz całą galerię kamieni z osiedla >>

Wrzeciońskie kamienie

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Stare tabliczki z osiedla Wrzeciono

środa, 04 listopada 2009 9:30
Od wprowadzenia Miejskiego Systemu Informacji (MSI) upłynęło już ładnych parę lat i nowe tabliczki przyjęły się w miejskim krajobrazie znakomicie. System jest czytelny, funkcjonalny, przejrzysty i pozwala na łatwą orientację w terenie. Podczas wymiany tabliczek w Warszawie zostawiono (na szczęście) tu i ówdzie kilka starych. Na osiedlu Wrzeciono ostało się ich całkiem sporo, a rekordzistą jest skrzyżowanie ulic Wrzeciono i Przy Agorze (te bliżej Lasku Bielańskiego), gdzie wiszą aż 4 stare tabliczki. Mój sentyment do charakterystycznego liternictwa i ciemnoniebieskiej emalii nie bierze się z nostalgii za PRL-em. To po prostu pewien szacunek do przeszłości jako takiej. Jestem wielkim zwolennikiem MSI i cieszę się, że nowy system zaistniał w stolicy i doskonale się sprawdza. Cieszy mnie jednak to, że tu i tam mogę wyłowić wzrokiem coś, co przywołuje na myśl dawniejsze czasy. Można tylko ubolewać, że w całym mieście zachowało się tak mało elementów wystroju ulicy sprzed II wojny światowej.


Stare tabliczki z Wrzeciona. Fot. enejeio, 2009

Co ciekawe, mój stosunek do starych tabliczek wcale nie jest jednostkowym dziwactwem. Wszystkich zainteresowanych odsyłam do strony poświęconej właśnie temu zagadnieniu (http://tabliczki.blogspot.com/ ). Znajdziemy tu całkiem pokaźny zbiorek zachowanych tabliczek z całej Warszawy, w tym oczywiście kilka wrzeciońskich. Jak można wywnioskować z załączonej tam listy podziękowań, pasjonatów tabliczkowych w stolicy nie brakuje.

e.

Podziel się
oceń
1
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Racibórz czy warszawskie Bielany?

czwartek, 01 października 2009 9:21
Żeliwne pokrywy studzienek kanalizacyjnych należą do tzw. małej architektury i podobnie jak latarnie, kioski, budki telefoniczne czy zwykłe słupki ograniczające wjazd samochodom na chodnik, nadają miejskiej "podłodze" niepowtarzalny charakter. Owszem, jak dotąd Warszawa nie dorobiła się własnych, stołecznych włazów z herbem, a starych, przedwojennych też niewiele ocalało. Na codzień włazów praktycznie niezauważamy, są wszędzie dookoła nas, wtopiły się doskonale w krajobraz ulic i chodników. Wyposażony w aparat fotograficzny ruszyłem zatem pewnego letniego popołudnia na osiedle Wrzeciono, aby udokumentować wszystkie zainstalowane tu pokrywy. Początkowo sądziłem, że będzie ich kilka, czy kilkanaście, ale szybko okazało się, że jest znacznie więcej. Po blisko 2 miesiącach penetrowania wszystkich zakamarków Wrzeciona, zlokalizowałem i uwieczniłem aż 54 różne rodzaje żeliwnych włazów do studzienek. Niektóre mają dodatkowo różne odmiany, ale jako laik w temacie, szczegółowo nie będę się tu nimi zajmował. Wszystkie pokrywy jakie udało mi się namierzyć i sfotografować podzieliłem roboczo na 3 części.


Sierpień 2009. Osiedle Wrzeciono. Fot. enejeio

Pierwsza grupa to zwykłe, „anonimowe" żebrowane dekle kanalizacyjne, opatrzone jedynie literką K, albo w ogóle bez jakichkolwiek napisów. Tych jest zdecydowanie najwięcej, a niektóre wyglądają jakby leżały tu od początku powstania osiedla. Do rozpoznania ich producentów przydałaby się jakiś katalog, o ile coś takiego w ogóle istnieje. Udało się natomiast ustalić, że pokrywa z sygnaturą NK to "przedwojenny" Neptun Końskie, znacjonalizowany razem z innymi odlewniami w 1948 i zamieniony w KZO.


5.09.2009. Ul. Przy Agorze. Fot. enejeio

W drugiej grupie sytuują się nowe pokrywy, które znajdziemy wszędzie tam, gdzie pojawiła się nowa zabudowa, albo wyremontowana została nawierzchnia ulic. Do włazów trzeciej generacji zaliczają się natomiast pokrywy zatrzaskowe, które w dużej obfitości pojawiły się zwłaszcza po zakończeniu budowy metra i oddaniu do użytku poszerzonej ulicy Kasprowicza. Skromne motywy warszawskie odnajdziemy na pokrywach Koneckich Zakładów Odlewniczych (KZO) wykonanych na zamówienie dwu stołecznych firm - SPEC i MPWiK.


Wrzesień 2009. Osiedle Wrzeciono. Fot. enejeio

Szkoda tylko, że z nowszej wersji pokryw SPEC zniknęło logo sympatyczej warszawskiej syrenki. Ilekroć ją spotykam, idąc na zakupy do osiedlowego sklepu, uśmiecham się sam do siebie, myśląc w duchu: A jednak mieszkam w Warszawie! Nie zawsze jest to takie oczywiste, bowiem na Wrzecionie można znaleźć np. pokrywę Raciborza.


6.09.2009. Pokrywa miasta Racibórz na osiedlu Wrzeciono. A gdzie Warszawa? Gdzie Bielany?. Fot. enejeio

Nie ukrywam, że moim marzeniem byłoby zobaczyć kiedyś na moim osiedlu nie tylko włazy z herbem stolicy ale także (dlaczego nie!) z herbem Bielan. Po co komu herb dzielnicy, skoro nie istnieje on ani w przestrzeni publicznej, ani w świadomości zbiorowej, a mało kto, w ogóle wie, co przedstawia?


e.

Zobacz całą galerię >>

Wrzeciońskie pokrywy żeliwne

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

czwartek, 27 kwietnia 2017

Licznik odwiedzin:  145 433  

O moim bloogu

Jest wiele osiedli w Warszawie, Wrzeciono jest tylko jedno.

O mnie

enejeio

Dotknięcie przestrzeni, w której żyjemy, poznanie materii, która nas otacza, spotkanie innych ludzi na swojej drodze, to najlepszy sposób na poznanie samego siebie.

enejeio@wp.pl

Wymiana

Masz jakieś materiały, stare dokumenty, fotografie, świadectwa, wspomnienia dotyczące osiedla Wrzeciono? Podziel się z innymi! Warunki udostępnienia lub wymiany do uzgodnienia.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Ulice














Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 145433

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl